Pewna ośmioletnia dziewczynka skierowała się w stronę przejścia dla pieszych. Od razu wyszła na jezdnię, bez uprzedniego rozglądnięcia. Usłyszała pisk opon i odwróciła głowę w stronę, z której dochodził hałas. Ostatnią rzeczą, jaką zobaczyła, był samochód jadący prosto na nią...
***
Liście tańczyły na wietrze, a jesienne słońce je ogrzewało.
Lekcje powoli dobiegały końca. Większość klasy III E skupiła się na rozwiązywaniu zadań. Jednak pewna dziewczyna obserwowała szkolny dziedziniec. Była niewysoką, siedemnastoletnią blondynką o niebieskich oczach i delikatnych rysach twarzy.
Kiedy zadzwonił dzwonek, podniosła się z krzesła. Błyskawicznie się spakowała i opuściła budynek szkoły. Nie mogła się doczekać aż spotka się z Ichiro - swoim najlepszym przyjacielem. Był dwudziesty listopada, czyli urodziny...
- Kuroneko! - wysoki dwudziestolatek o lekko pomarańczowych włosach i fioletowych oczach, machał do dziewczyny z drugiej strony ulicy.
Nastolatka się rozejrzała i przebiegła przez jezdnię. Wolała nie zostać(znowu)potrącona przez samochód.
- Ichiro! - przytuliła swojego przyjaciela. - Jak tam?
- W porządku. A co u ciebie? - chłopak podniósł torbę, rzuconą przez Kuroneko.
- Też.
Nastała chwila ciszy.
- Wszystkiego najlepszego, Kuro! - chłopak podał przyjaciółce niedużą torbę.
Dziewczyna wzięła ją od niego i jeszcze raz go uściskała. Później ruszyli razem do kawiarni na kawę mrożoną i ciastka.
***
Wróciła późno do domu. Wszystkie światła powoli zostały zgaszone. Cicho i z gracją wbiegła na górę. Niektórzy żartowali, że potrafi to zrobić tak samo jak kot. Dlatego nazywali ją Neko. Uwielbiała koty, ale irytowało ją to, że wszyscy rozmawiają za jej plecami.
Szybko weszła do swojego pokoju i zajrzała do torby, w której znajdowały się dwie rzeczy: czekolada i kolejny tom jej ulubionej mangi. Schowała prezent do szkolnej torby, a następnie wzięła szybki prysznic.
Kiedy zasnęła, było już po północy.
_____________________________
Oto prolog! Nie za długi, ale w sam raz. Pragnę, jednak zauważyć, iż moja wena jest na wyczerpaniu i nie za bardzo wiedziałam, o czym pisać. Mam nadzieję, że kolejne części będą lepsze... Do kolejnego rozdziału!